Zaręczyny

Autor: CTV
2 marca 2015

ParyżZaręczyliśmy się – bez fajerwerek, w swoim gronie, co prawda romantycznie – bo podczas podróży do Paryża – na Polach Elizejskich… Ehhh – czasem nawet mi się udzielają klimaty prosto z filmów:P

Mieszkamy razem już miesiąc- więc trochę zdążyliśmy się już poznać, wiemy jakie mamy wady, znamy swoje przyzwyczajenia (no przyznam, że trochę musieliśmy się zmienić dla siebie, bo pewne rzeczy ani ja nie akceptowałam, ani mój narzeczony (jak to brzmi… ble… – chyba jednak zostanę przy stwierdzeniu – mój facet!). Nawet już podczas przeprowadzki mieliśmy pierwsze spięcie – z ilością szuflad i szafkami dla każdego z nas. Pamiętam – jak wtedy śmiał się z nas pan z firmy transportowej –  http://www.rwtrans.pl. Już wtedy mówił – że spotkały się dwa żywioły i że nie będzie nam łatwo na początku się dotrzeć – i miał rację…

Bo mój facet też nie jest łatwy. Ponad dziesięć lat był niezależny – ja się nie wtrącałam zupełnie w jego życie, on w moje. A tu trzeba było się dogadać… ale jak widać daliśmy rade – a kolejny krok o tym świadczy – że obojgu nam dobrze. I chyba o to właśnie chodzi…

Kategoria: ślub

Komentowanie wyłączone.